słowniczek psychiatryczny: myślenie magiczne

Znajdowanie związków przyczynowo-skutkowych między sytuacją a czynnikami, które do tego doprowadziły to niewątpliwie cecha dojrzałej osobowości. Takie rzeczy warto analizować, zwłaszcza jeśli znajdujemy się w sytuacji wyjątkowo nieprzyjemnej. Dojście do źródeł problemu jest cenne – pod warunkiem, że dobrze się te źródła zidentyfikuje. Czasem jednak coś idzie nie tak i mózg tworzy zupełnie absurdalne połączenia przyczyn ze zjawiskami rzekomo przez nie wywołanymi. I to jest właśnie myślenie magiczne.

fot. Amy Reed na unsplash.com

Continue reading

Basia kontra hity wydawnicze: “Ludzie na drzewach”

Zacznę może od tego, że nie czytam bardzo dużo książek i śledzę w mediach społecznościowych różne osoby, które robią co miesiąc duże zamówienia w księgarniach internetowych i polecają lub odradzają różne pozycje. I w tym gąszczu różnych recenzji, “Ludzie na drzewach” przykuli moją uwagę i wydało mi się, że to jest książka, która nie może mi się nie spodobać. Po pierwsze – Hanya Yanagihara robi od jakiegoś czasu furorę z powodu swojego “Małego życia” (którego nie czytałam), po drugie – tematyka jej debiutu jest bardzo ciekawa.

fot. Phillip Sauerbeck na Unsplash.com. Wpis ilustruje zdjęcie puszczy, ponieważ musiałam przedrzeć się przez mrok opisów przyrody, żeby napisać tę recenzję.

Continue reading

share week 2018 czyli mój zakątek internetu

fot. Taylor Kiser na Unsplash.com . Zdjęcie obrazuje dzielenie się czymś dobrym – tak jak w tym wpisie.

Zacznę może od tego, że nie wszyscy rozumieją po co pisze się blogi. Swojego pierwszego bloga zaczęłam pisać w wieku siedemnastu lat i utrzymany był w tonie: “idę ze szkoły, pada deszcz, mam złamane serce” – generalnie treści, które inny bloger określił kiedyś mianem “permanentnej traumy na tle hormonalnym”. Tamtego bloga czytało może osiem osób, ale są to osoby, z którymi do tej pory mam kontakt i te znajomości przełożyły się na pewne realne wydarzenia w moim życiu. Są to znajomości, których raczej nie miałabym okazji zawrzeć w inny sposób niż przez internet. Tak jakoś wyszło, że wszystkie moje blogowe kontakty są z osobami płci żeńskiej i w tych poleceniach nie będzie inaczej. Continue reading