share week 2018 czyli mój zakątek internetu

fot. Taylor Kiser na Unsplash.com . Zdjęcie obrazuje dzielenie się czymś dobrym – tak jak w tym wpisie.

Zacznę może od tego, że nie wszyscy rozumieją po co pisze się blogi. Swojego pierwszego bloga zaczęłam pisać w wieku siedemnastu lat i utrzymany był w tonie: “idę ze szkoły, pada deszcz, mam złamane serce” – generalnie treści, które inny bloger określił kiedyś mianem “permanentnej traumy na tle hormonalnym”. Tamtego bloga czytało może osiem osób, ale są to osoby, z którymi do tej pory mam kontakt i te znajomości przełożyły się na pewne realne wydarzenia w moim życiu. Są to znajomości, których raczej nie miałabym okazji zawrzeć w inny sposób niż przez internet. Tak jakoś wyszło, że wszystkie moje blogowe kontakty są z osobami płci żeńskiej i w tych poleceniach nie będzie inaczej. Continue reading

jak położyć spać dwulatka czyli moja mała walka

Wspomniałam w jednym z ostatnich wpisów, że za niektóre dokonania rodzicielskie należy mi się szóstka z koroną. Jednym z tych dokonań jest niewątpliwie niezwykły proces, który przeszłam ze swoim dwuletnim dzieckiem – od całkowitej załamki podczas usypiania do uczynienia z tego najprzyjemniejszego momentu w ciągu dnia.

fot. Bastien Jaillot na unsplash.com. Oczywiście moje dziecko w życiu nie miało takiego łóżeczka albo karuzeli, ale zdjęcie oddaje pewien dramatyzm późnych godzin nocnych

Continue reading

tylko mnie nie diagnozuj!

różnie ludzie reagują na to, że wybrałam taki, a nie inny kierunek medycyny. najczęstszą reakcją, gdy poznaję nową osobę i zdradzam, że jestem na drodze do bycia specjalistą psychiatrą jest coś w stylu “ojej, to musi być ciężkie psychicznie”. oprócz tego spotykam się jeszcze z pytaniem czy się nie boję (nie boję się) i dość częstą obawą – wyrażoną wprost lub żartem – o to, że kogoś zdiagnozuję.

zdjęcie: daria shevtsova na unsplash.com

Continue reading

słowniczek psychiatryczny: sztywność

w medycynie w różnych dziedzinach używa się pojęcia “sztywność” – jako opisu patologicznego objawu – w odniesieniu do tkanek, które powinny jakoś się zachowywać (zmieniać, pracować, być elastyczne), a tego nie robią. mamy więc np. sztywne mięśnie (nadmiernie napięte, co skutkuje bólem i upośledzeniem funkcji jakiegoś obszaru), sztywne tętnice (zmniejszając elastyczność prowadzą do zaburzeń ciśnień i prędkości przepływu krwi) , sztywne (niereagujące na  światło i inne bodźce) źrenice.

fot. Kira auf der Heide na Unsplash.com

Continue reading