Basia kontra hity wydawnicze: “Ludzie na drzewach”

Zacznę może od tego, że nie czytam bardzo dużo książek i śledzę w mediach społecznościowych różne osoby, które robią co miesiąc duże zamówienia w księgarniach internetowych i polecają lub odradzają różne pozycje. I w tym gąszczu różnych recenzji, “Ludzie na drzewach” przykuli moją uwagę i wydało mi się, że to jest książka, która nie może mi się nie spodobać. Po pierwsze – Hanya Yanagihara robi od jakiegoś czasu furorę z powodu swojego “Małego życia” (którego nie czytałam), po drugie – tematyka jej debiutu jest bardzo ciekawa.

fot. Phillip Sauerbeck na Unsplash.com. Wpis ilustruje zdjęcie puszczy, ponieważ musiałam przedrzeć się przez mrok opisów przyrody, żeby napisać tę recenzję.

Continue reading

“jak pokochać centra handlowe” – recenzjopodobne refleksje po przeczytaniu

nie wiem dlaczego, w ogóle nie mam do siebie zaufania w kwestii książek. zwłaszcza książek, które mi się podobały. dużo łatwiej jest mi skrytykować jakąś pozycję (odczuwam nawet pewną ulgę, gdy książka mi się nie podoba), niż zachwycać się i polecać. no bo co, jeśli książka mi się podobała, a jest słaba? wyjdzie na to, że ja jestem słaba? trudno mi recenzować, chociaż przez to całe zwolnienie i macierzyński trochę się rozkręciłam z czytaniem i słuchaniem i mogłabym dodać trochę kultury do bloga. ale nie wiem, bo nie jestem pewna. brak mi jakiejś cechy, pewności, którą mają recenzenci.  Continue reading

najlepsze rzeczy, jakie przesłuchałam na macierzyńskim

mój urlop macierzyński okazał się śmiertelny dla kilku (kilkunastu? mam nadzieję, że jednak kilku) par słuchawek – w ciągu ostatniego roku była to bowiem moja podstawowa forma spędzania czasu: przywiązywanie sobie dziecka do brzucha lub pleców i energiczne poruszanie się ze słuchawką w uchu. z przykrością zauważam, że ten okres już się kończy: moja córka już jest dość ciężka, w nosidle transportuję ją głównie na plac zabaw, gdzie zazwyczaj zaczynam z kimś rozmawiać, na pewno nie dam rady już robić długich kilometrów przy akompaniamencie audiobooków czy podcastów, a było to bardzo miłe.

przez ten rok wykupiłam sobie abonament w audiotece, słuchałam też mnóstwa próbek, kilka rzeczy porzuciłam, kilka było naprawdę słabych, a ciężko było mi znaleźć jakieś polecenia, więc piszę takie zestawienie, które powstało metodą prób i błędów, sama.

Continue reading