czasem sobie myślę, że macierzyństwo jest grą

GRAjak mi jest już na serio ciężko poradzić sobie z rzeczywistością, to wyobrażam sobie, że macierzyństwo jest grą. na razie ustaliłam sobie, że ta gra kończy się wraz z końcem urlopu macierzyńskiego, czyli wtedy, kiedy całkiem na poważnie zaczyna się dzielić opiekę nad maluchem z kim innym (żłobek, niania). ale może być też tak, że to nie koniec tylko jakiś wyższy level – o tym pomyślę kiedy indziej. Czytaj dalej „czasem sobie myślę, że macierzyństwo jest grą”

Reklamy

przeglądając fejsbuka

FEJSoczywiście, że używam facebooka, używam go może nawet więcej niż powinnam. scrolluję wytrwale parę razy dziennie, śledząc losy moich bliższych i dalszych znajomych. wpadam czasem nawet w ciąg klikania, oglądam sobie profile ludzi, których w ogóle nie znam albo tych, których znałam tylko z widzenia, gdzieś tam, wiele lat temu. Czytaj dalej „przeglądając fejsbuka”

co jest słabe w byciu pacjentem

pacjentdużą część mojego życia spędziłam w szpitalach, ale oczywiście głównie w białym kitlu (potem na psychiatrii już bez kitla, ale wiadomo o co chodzi). pierwszy raz zostałam pacjentką 12 grudnia 2014 roku, kiedy mój samochód poślizgnął się na gołoledzi i spadł ze skarpy lądując na dachu – było to oczywiście bardzo dramatyczne, ale dosłownie włos mi z głowy nie spadł i spędziłam tylko jedną noc na sorze na obserwacji.
Czytaj dalej „co jest słabe w byciu pacjentem”

co trzeba wiedzieć o zaburzeniach osobowości

zabuczasem jest tak, że ktoś trafia do szpitala psychiatrycznego, przyjmuje się go, obserwuje (no bo to nie jest tak, że diagnozę można postawić tak o, z marszu), wygrzebuje się jego poprzednie historie no i po jakimś czasie okazuje się, że ten ktoś nie zachorował psychicznie – okazuje się, że on po prostu taki jest. Czytaj dalej „co trzeba wiedzieć o zaburzeniach osobowości”

moja siostra idzie do gimnazjum

gimb w związku z tym, że moja siostra idzie we wrześniu do gimnazjum, pytałam różnych moich znajomych o rady dla niej na początek kolejnego etapu edukacji. nie wiem co to za pomysł, kiedyś u nas była, chodziliśmy po katowicach i  wydało mi się to dobrym tematem na rozmowę z trzynastolatką. generalnie większość pytanych krzywiła się niechętnie na myśl o tym okresie swojego życia, ale ostatecznie każdy coś tam wymyślił.

Czytaj dalej „moja siostra idzie do gimnazjum”