szczerze mówiąc 2

szczerze mówiąc, nie rozumiem postulatów tego środowiska pro-choice.

przeczytałam ze sto dyskusji o aborcji, lubię też poczytać jakieś wywiady z ginekologami czy tam listy kobiet, które zrobiły sobie aborcję, żyją i są zadowolone. i nie chodzi o to, że chcę je wysłać do więzienia, co nie. ja po prostu tego nie rozumiem. nie głosowałam na pis, nie jestem katoliczką, żadną prolajfową aktywistką, a „wysokie obcasy” to moja ulubiona gazeta.

trochę to dla mnie trudne, bo jest jednak taki klimat, że pro-choice to tacy inteligentni ludzie, a pro-life to jakieś oszołomy spod kościoła. dlatego staram się dostrzec w tym jakiś sens, ale nic nie poradzę na to, że dla mnie dwunasty tydzień to już całkiem zawaansowana ciąża, a różne opisywane ekstremalne sytuacje nijak mają się do tego, żeby każda kobieta mogła tak o iść do kliniki aborcyjnej za rogiem.

myślałam, że może inaczej na to spojrzę, jak sama zaznam bycia w ciąży. przyznaję, że nie był to jakiś wypas i spanie w płatkach róż, ale po tym doświadczeniu jeszcze mniej rozumiem to wszystko. widziałam na usg w 11 tygodniu prężącego się kosmitę z dużą głową i chudymi kończynami, tańczącego w swojej kapsule, a potem bez specjalnego mojego udziału, tylko za sprawą czasu kosmita przeistoczył się w najpiękniejsze dziecko świata. ciężko mi powiedzieć czy ten kosmita był człowiekiem, może nie. ale na pewno był żyjątkiem, które miało już jakieś swoje sprawy.

no, ale nie wiem, może jeszcze młoda jestem, życia nie znam, łatwo mi mówić, bo mam dobrego męża i zdrowe dziecko.

a może to jest naprawdę porąbane.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s