krótka historia mojej religijności

opuszczenie kościoła katolickiego było proste, najprostsze ze wszystkich decyzji, przed którymi ta pierwsza mnie postawiła. po pierwsze, moja rodzina nie jest religijna wcale. po drugie, kościół katolicki ma naprawdę sporo za uszami. po trzecie – tych paru księży czy zacietrzewionych katolików, których spotkałam. po czwarte – niektóre rzeczy, które ciężko mi było ogarnąć umysłem i pogodzić jak dogmat o nieomylności papieża czy to o antykoncepcji czy in vitro. Czytaj dalej „krótka historia mojej religijności”