czy na medycynie naprawdę jest ciężko?

nie wiem. w pierwszym odruchu odpowiedziałabym, że nie, bo znam dużo osób, które nie uczyły się aż tak dużo, a skończyły te studia bez problemu. czyli może ja byłam nastraszona, przesadzałam, widziałam wszystko w czarnych barwach, bo mieszkałam w ponurym mieście. wygłaszając takie sądy dobrze byłoby oprzeć się na jakichś statystykach – np. liczba godzin, którą przeciętny student medycyny spędza na nauce albo procent osób, które odpadły po drodze. pewnie nie byłyby przytłaczające.studia

ale to jest blog, a nie doktorat, więc napiszę, co pamiętam. Czytaj dalej „czy na medycynie naprawdę jest ciężko?”

to będzie tekst o jedzeniu i nie tylko

warzywaprzestałam jeść mięso jakieś trzy-cztery lata temu – nie pamiętam dokładnie. przejście na wegetarianizm – ba! początkowo na weganizm – było spowodowane lekturą książki „nowoczesne zasady odżywiania” t. colina campbella. była to pierwsza książka o odżywianiu jaką przeczytałam, pożyczona od koleżanki – bardzo wciągająca i dająca odpowiedź na wszystkie problemy współczesnego człowieka. wtedy jeszcze nie wiedziałam, że tego typu książek jest więcej, każda mówi mniej więcej to samo: będziesz szczupły, energiczny i wesoły, a dawane przez nie rady wykluczają się nawzajem.

Czytaj dalej „to będzie tekst o jedzeniu i nie tylko”